
Song
Nie uronię łzy
Zbuku,
SHHIEDA
0
Play
Download
Lyrics
Uploaded bypasserby
Chcemy zapomnieć o błędach, ale tylko one uczną
Dziś bym,
bratku,
nie miał ręki,
gdybym wtedy za nią uciął
Laska okaże się suką, przyjaciel stanie wrogiem
I jest bardzo duża szansa,
że to przydarzy się tobie
Palę szluga na balkonie, choć rzuciłem lata temu
Patrzę w niebo,
nic nie widzę,
ale czuję po swojemu
Dziewięć-dziewięć mam problemów,
ona nie jest ani jednym
Puszczam stare traki picha,
mówię sobie,
pierdol,
biegnij
Dla ziomka chleb powszedni to jest szósta rano apel
Jedzę niektóre w smaku, to przypomina ceratem
Modlę się i gadam z bratem, dojrzałem jako facet
Tyle popełnionych błędów,
za niektóre jeszcze płacę
Zwrotki, które miałem wtedy dograć bestselowi
Gdybym tylko cofnął w czasie się to nabrał
Gdybym nie zrobił kontrabandę, to pisałem wtedy
Ziomek będąc w stosie, tak samo nagrywałem
Zresztą słychać to po głosie
Nie uronię żadnym zyklo, plą jest mój każdy węzł
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakiś cudem słyszy
Chciałbym tylko, żeby daną spełnić sens ulicy
Nie uronię żadnym zyklo, plą jest mój każdy węzł
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakiś cudem słyszy
Chciałbym tylko, żeby daną spełnić sens ulicy
Z Buku to był pierwszy raper, który mi odpisał
Ja wtedy miałem 15 lat i miliony pytań
W otoczeniu pośmiewiskiem byłem, lecz muzyka
Zawsze szybko mi koiła ból, pielęgniarka życia
Zrobię wszystko,
czego nie chcę,
żeby zdobyć metę
Nie chodzi o fejm czy uznanie,
nigdy o złotą kietę
Wyścig dla mnie to walka ze samym sobą
Nie wiem,
ile było trudów,
bo serce mówi się uda przecież
Wyznajemy swoją prawdę,
trzymaj się ziomalu Ja też w nocy ledwo zasnę Powtarzał mi dziadek,
junior,
wiem,
że to ogarniesz Dlatego wiem,
że to ogarnę
Śnież z ulicy dla nas to był złoty gial
Kiedyś powiedział mi ta szczera miłość,
ona wygra Chociaż czasem jej nie widzę,
tylko strach Myślę,
dopóki ją mam,
moja droga będzie czysta
Nie uronię żadnym zyklo,
plą jest mój każdy węzł Ponoć faceci nie płaczą,
ale czasem oni też Jeśli gdzieś tam
ten Bóg jest i mnie jakiś cudem słyszy
Chciałbym tylko, żeby dał nam spełnić sens ulicy
Nie uronię żadnym zyklo, plą jest mój każdy węzł
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakiś cudem słyszy
Chciałbym tylko, żeby dał nam spełnić sens ulicy
Dziś bym,
bratku,
nie miał ręki,
gdybym wtedy za nią uciął
Laska okaże się suką, przyjaciel stanie wrogiem
I jest bardzo duża szansa,
że to przydarzy się tobie
Palę szluga na balkonie, choć rzuciłem lata temu
Patrzę w niebo,
nic nie widzę,
ale czuję po swojemu
Dziewięć-dziewięć mam problemów,
ona nie jest ani jednym
Puszczam stare traki picha,
mówię sobie,
pierdol,
biegnij
Dla ziomka chleb powszedni to jest szósta rano apel
Jedzę niektóre w smaku, to przypomina ceratem
Modlę się i gadam z bratem, dojrzałem jako facet
Tyle popełnionych błędów,
za niektóre jeszcze płacę
Zwrotki, które miałem wtedy dograć bestselowi
Gdybym tylko cofnął w czasie się to nabrał
Gdybym nie zrobił kontrabandę, to pisałem wtedy
Ziomek będąc w stosie, tak samo nagrywałem
Zresztą słychać to po głosie
Nie uronię żadnym zyklo, plą jest mój każdy węzł
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakiś cudem słyszy
Chciałbym tylko, żeby daną spełnić sens ulicy
Nie uronię żadnym zyklo, plą jest mój każdy węzł
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakiś cudem słyszy
Chciałbym tylko, żeby daną spełnić sens ulicy
Z Buku to był pierwszy raper, który mi odpisał
Ja wtedy miałem 15 lat i miliony pytań
W otoczeniu pośmiewiskiem byłem, lecz muzyka
Zawsze szybko mi koiła ból, pielęgniarka życia
Zrobię wszystko,
czego nie chcę,
żeby zdobyć metę
Nie chodzi o fejm czy uznanie,
nigdy o złotą kietę
Wyścig dla mnie to walka ze samym sobą
Nie wiem,
ile było trudów,
bo serce mówi się uda przecież
Wyznajemy swoją prawdę,
trzymaj się ziomalu Ja też w nocy ledwo zasnę Powtarzał mi dziadek,
junior,
wiem,
że to ogarniesz Dlatego wiem,
że to ogarnę
Śnież z ulicy dla nas to był złoty gial
Kiedyś powiedział mi ta szczera miłość,
ona wygra Chociaż czasem jej nie widzę,
tylko strach Myślę,
dopóki ją mam,
moja droga będzie czysta
Nie uronię żadnym zyklo,
plą jest mój każdy węzł Ponoć faceci nie płaczą,
ale czasem oni też Jeśli gdzieś tam
ten Bóg jest i mnie jakiś cudem słyszy
Chciałbym tylko, żeby dał nam spełnić sens ulicy
Nie uronię żadnym zyklo, plą jest mój każdy węzł
Ponoć faceci nie płaczą, ale czasem oni też
Jeśli gdzieś tam ten Bóg jest i mnie jakiś cudem słyszy
Chciałbym tylko, żeby dał nam spełnić sens ulicy
Show more
Artist

Zbuku2 followers
Follow

SHHIEDA0 followers
Follow
Popular songs by Zbuku

Miel Dziel Rządź
WARNER RECORDED MUSIC03:42

Sens
WARNER RECORDED MUSIC02:56

Tylko Wspomnienia
WARNER RECORDED MUSIC02:39

Wieczne Miasto
WARNER RECORDED MUSIC02:55

Pętle
WARNER RECORDED MUSIC03:16

Desiderium
WARNER RECORDED MUSIC03:23

Malaga
WARNER RECORDED MUSIC02:53

Nie uronię łzy
WARNER RECORDED MUSIC02:44

Desiderium
WARNER RECORDED MUSIC03:23

Grzechy (Freestyle)
WARNER RECORDED MUSIC02:18
Popular Albums by Zbuku

DESIDERIUM
Zbuku

Malaga
Zbuku
, The Lake

Nie uronię łzy
Zbuku
, SHHIEDA

Desiderium
Zbuku
, Fantom

Kaczor Donald
Vin Vinci
, Stecu
, Zbuku
, Rastek

Być kimś
M0LLY
, CrackHouse
, Zbuku

Ciężki przekaz 2
Zbuku
, Kaen
, Dudek P56

goddamnit.
Zbuku

Bang Bang
Zbuku
, Vixen

Uploaded byWARNER RECORDED MUSIC